Wojciech Kętrzyński (1838-1918) urodził się jako Adalbert von Winkler, został wychowany w duchu kultury niemieckiej, uważał mowę Goethego za ojczystą i podobnie jak on układał w niej pełne pasji wiersze. Gdy dowiedział się, że pochodzi z polskiej rodziny, świadomie podjął decyzję o powrocie do polskości – nauczył się języka, zachwycił się historią i kulturą kraju przodków, czynnie wspierał powstanie styczniowe, za co został uwięziony i skazany na rok twierdzy.
Z czasem został wybitym historykiem: specjalizował się w dziejach średniowiecznej Polski, wyszukiwał, opracowywał i wydawał dokumenty źródłowe z tego okresu, pisał rozprawy, artykuły, polemiki – po polsku, niemiecku i łacinie. Pracował jako nauczyciel, bibliotekarz i archiwista, by ostatecznie znaleźć zatrudnienie we lwowskim Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich i zostać jego dyrektorem na długie lata.
Sporą część swojej pracy naukowej i publicystycznej poświęcił krainie swojego dzieciństwa i młodości – Mazurom, ich etnicznym korzeniom, związkom z Polską, miejscu w dawnych Prusach. Z Mazurami czuł się związany przez całe życie, pragnął przywrócić je polskiej Macierzy, angażując się w utrwalanie polskości wśród mieszkańców tej krainy.
Swoją życiową wędrówkę rozpoczął w mazurskim Lecu (dzisiejszym Giżycku), by kontynuować ją w Rastemborku (dzisiejszym Kętrzynie) i Królewcu. Po uwięzieniu w Berlinie i Kłodzku, sporo czasu spędzał wśród rodziny i przyjaciół na Pomorzu, potem osiadł w wielkopolskim Kórniku, by ostatecznie wyprowadzić się do galicyjskiego Lwowa. Stamtąd wyprawiał się w celach naukowych do licznych miast i majątków we wszystkich trzech zaborach i poza ich granice.
W Rastemborku uczęszczał do gimnazjum. Tu mieszkał, uczył się, przeżywał odrodzenie tożsamości narodowej, prowadził życie towarzyskie i uczuciowe, pisał wiersze – miłosne i patriotyczne. W uznaniu jego zasług dla podtrzymywania polskości na Mazurach w 1946 r. miasto Rastembork zostało nazwane Kętrzynem. W 1976 r. imię Wojciecha Kętrzyńskiego przyjęło działające w Kętrzynie muzeum.