



Pani Śmierćnagła zachorowała. Siedziała w swoim przepastnym fotelu, okutana w obrzydliwy zasmarkany szlafrok i trzęsła się z zimna jak osika. Jej nos przypominał buraczaną bulwę, tak sczerwieniał i spuchł. Ciałem dyrektorki raz za razem wstrząsały potężne kichnięcia przypominające armatnie salwy. Wszystko to wina szkodliwych i podstępnych Krobów! Czy poduszki-pierdziuszki, krobitywka i krobiblaster wystarczą, żeby powstrzymać epidemię?


![Zamczysko strachulców #1 - Do ataku! [2016]](graphics/okladki/okl_20180402063627.jpg)

