



Jesteśmy w przyszłości, niekoniecznie odległej. Opowiedziane wydarzenia mogłyby rozgrywać się na Bliskim Wschodzie, w monarchii Zatoki Perskiej na skraju upadku, gdzie imigranci, żyjący w skrajnej biedzie tuż obok elit, stanowią tanią siłę roboczą. To ich los, na który składa się ciężka praca, cierpienie, ale też duma, chciał pokazać Nicolas Presl, który ten świat widział na własne oczy. W tym celu do swojego Miasta wpuszcza zombie. Podobnie jak w filmach George’a A. Romera, zombie przybierają tu postać polityczną. Ich obecność niepokoi, byłoby lepiej, gdyby byli niewidzialni. Powinni być martwi – głód i choroby zabijają ich każdego dnia – a jednak uporczywie trwają. I to na nich opiera się społeczeństwo.


![Miasto [2026]](graphics/okladki/okl_20261014074312.jpg)

