|   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Wielkie Archiwum Komiksu

RECENZJA WYBRANEJ POZYCJI

Osiedle Swoboda 2 (wyd. II) [2026]
Nie masz tej pozycji?!
KUP JĄ W
KOMIKSIARNIA
za 71,91 zł!
tytuł:
Osiedle Swoboda 2 (wyd. II)
rodzaj pozycji:
scenariusz:
rysunki:
format wydania:
B5
rodzaj papieru:
offsetowy
rodzaj oprawy:
twarda z obwolutą
rodzaj druku:
kolor
liczba stron:
196
wydawca polski / rok wydania:
wydawca oryginału:
nie dotyczy
cena:
79,90 zł
podziel się recenzją:
recenzje do pozycji [1]:
POWRÓT NA SWOBODĘ 2

O ile zbiorcze wydanie odcinków czarno-białego „Osiedla Swoboda” – tego drukowanego pierwotnie w „Produkcie” – miało już sześć (!) wydań, o tyle późniejsze perypetie, pokazane w serii zeszytówek do tej pory miały tylko jedno (!) wydanie w formie grubego albumu. Do teraz. Michał „Śledziu” Śledziński z wydawnictwem Kultura Gniewu nadrabiają zaległości. Oto bowiem w ręce tych, którzy przeoczyli wydanie z 2017 roku trafia nowa edycja tomu „Osiedle Swoboda 2”. A nim sześć zeszytów (do kiosków trafiały w latach 2004-2006) plus trochę różnorakich „fikołków”.

Zeszytowe „Osiedle Swoboda” nie jest już zbiorem luźno powiązanych ze sobą odcinków, ale jedną, długą opowieścią. Bohaterowie ci sami: Smutny, Szopa, Niedźwiedź, Wiraż, Kundzio, do tego Ciachciarachciach, Papaj oraz ekipa Osiedla Pod Ochroną. Scenografia też bez zmian. Swoboda! Osiedle, jakich wiele. Tak naprawdę pierwsze z brzegu polskie blokowisko, ze swoimi mieszkańcami, problemami i tymi, którzy ze smutnej rzeczywistości próbują się wyrwać. Akcja drugiego sezonu „Osiedla Swoboda” osadzona jest dwa lata z hakiem po perypetiach z „Produktu”. Dziś czyta się je z równie wielkim sentymentem, co czarno-białe odcinki z tego magazynu.

Budując scenariusz (bo chyba ogólne założenia serii „Śledziu” miał) dotykał spraw, jakie na początku tego stulecia zatruwały polską rzeczywistość. Jak układy między panem, wójtem i plebanem (w tym przypadku między naczelnikiem komisariatu, burmistrzem oraz lokalnym prałatem). Jak szerzące się - za przyzwoleniem przed chwilą wspomnianych - dresiarstwo. I jak mafie dilujące chemiczne dragi, próbujące przejąć osiedlowe rynki, do tej pory ubarwiające sobie realia wyłącznie przy pomocy zioła. To wokół nich kręci się akcja zeszytówki. Nie, nie zabrakło w niej stałych punktów akcji swobodnej ekipy. Niedźwiedź wciąż zalicza zgony, Szopa próbuje dalej dostarczać zioło, Kundzio pisze romansidła do tanich gazet, zaś Smutny smali cholewki do Młodej wciąż dostając kolejne kosze...

Nie brakuje w fabule fajnych nawiązań. Wiraż kontemplujący wrzuty na ścianie wygląda niczym znawca sztuki delektujący się obrazami w najlepszych galeriach świata. Swobodni rewolucjoniści walczący z systemem wzorowani na powstańcach. Dobrą kreacją jest pan Wrona zagłuszający - i to skutecznie - audycje rozgłośni Anioł Pański FM. Udane kreacje pojawiają się też po drugiej stronie sceny - ekipa rządzącego „Swobodą” Drwala czy Chemiczny Ali, próbujący wprowadzić do obrotu inne specyfiki niż te tradycyjne.

Graficznie „Śledziu” kreuje komiks z większą swobodą. Czasami dba o szczegóły, czasami pozwala sobie na zagrywki z serii cartoonowych rodem. No a kolor? W sumie był potrzebny chyba tylko po to, by dotrzeć do odbiorcy dostępnych wówczas w kioskach zeszytówek. Zresztą „Śledziu” pokolorował zaledwie kilka plansz serii. Reszta barw wyszła z palety „Mariana” czyli Bartosza Ślesińskiego. Jak gdyby „Śledziu” chciał tylko skupić się na rysowaniu, na pchaniu historii do przodu. Bez cyzelowania. Wiadomo, kolorem można było ukryć niedociągnięcia czy pośpiech, jaki pojawiał się w trakcie przygotowywania kolejnego zeszytu (bo przecież czytelnik czeka, bo trzeba dostarczyć towar do kiosku, itp. itd.). Można się zastanawiać, czy było to właściwe posuniecie? Czy „Śledziu” nie powinien pozostać przy dwóch barwach? Pewnie mógł. Tylko czy wtedy „Osiedle Swoboda” miałoby szansę dotrzeć szerzej - bo takie było założenie - pod strzechy? Inna sprawa - czy dotarło?

Dziś nie ma sensu porównywanie, czy bardziej kultowe jest „Osiedle…” magazynowe, czy zeszytowe. Nie ma sensu też zastanawianie się czy zeszytówka powstała na siłę, była jeszcze próbą odgrzewania kotleta czy też jechaniem na sentymencie czytelników pamiętających – i wspominających z rozrzewnieniem – „Produkt”. Drugie „Osiedle…” uznajmy za pewną próbę rozwinięcia tematu. Dotarcia z nim do nowych czytelników. Dziś okazuje się, że docierają do nich kolejne wydania przygotowywane przez Kulturę Gniewu.

Drugie wydanie „Osiedla Swoboda 2" edytorsko współgra z najnowszą edycją jedynki. Nawet okładka, po połączeniu, tworzy całość. Teraz przydałoby się podobne wznowienie tomów „Osiedle Swoboda. Niedźwiedź” oraz „Osiedle Swoboda. Centrum”. Nie chcę też przypominać, ale „Śledziu” co pewien czas wspomina coś o „Osiedlu Swoboda 3”.
autor recenzji:
Mamoń
25.05.2026, 08:13

RECENZENCI

BroosLi
[7]
Charles Monroe
[17]
Dariusz Cybulski
[445]
Edward Weaver
[2]
Joan_Johnson
[1]
komiksowy.web
[20]
Mamoń
[1260]
McAgnes
[1]
Modli
[1]
MonimePL
[146]
Percival
[2]
Ronin
[3]
Warlock
[4]
wkp
[2379]
KOMIKSY, MANGI, CZASOPISMA, KSIĄŻKI, ARTBOOKI, FIGURKI, GADŻETY I INNE
Komiksiarnia
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Przypominamy: do czasu uzupełnienia bazy danych obecnej wersji WAKa - informacje o starszych tytułach znajdziecie na łamach jednej z poprzednich wersji:
Old WAK!
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu | Strona działa od 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Start witryny: 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock