|   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Wielkie Archiwum Komiksu

RECENZJA WYBRANEJ POZYCJI

Wanda [2026]
tytuł:
Wanda
rodzaj pozycji:
scenariusz:
rysunki:
format wydania:
165 z 230 mm
rodzaj papieru:
offsetowy
rodzaj oprawy:
miękka
rodzaj druku:
czarno-biały
liczba stron:
76
wydawca polski / rok wydania:
wydawca oryginału:
nie dotyczy
cena:
25,00 zł
podziel się recenzją:
recenzje do pozycji [1]:
„Wanda”. Scenariusz - Marcin Bałczewski. Rysunki – Jakub Rotte i Zvyrke. Bałczewski liznął tematu. A co z rysunkami?

„Wanda” to komiks o Wandzie Rutkiewicz. Wybitnej polskiej himalaistce, która zdobyła osiem ośmiotysięczników – będąc przy tym pierwszą kobietą na K2 i pierwszą europejką na Evereście. Opowiada o jej ostatniej wyprawie w maju 1992 roku na Kanczendzongę. Wyprawie, z której nie wróciła. Bałczewski zaczyna historię w obozie pod szczytem. Obozie, gdzie między nią a innymi z ekipy wyraźnie iskrzy. Później mamy marsz w górę, przerwany atak i powrót. Nieudany. Choć inna historia głosi, że Rutkiewicz zeszła i wstąpiła do klasztoru w Tybecie…

W sumie nawet jak na komiks o ostatniej wyprawie „Wanda” całość wygląda jak niewielka nowelka. Jak szkic, zarys, który mógłby rozwinąć się w efektowną opowieść o determinacji, walce z samym sobą, słabościami. Stawaniu na przekór pogodzie. Opowieść o ludziach, który ruszają w Himalaje i Karakorum i oddają się swej pasji obcowania z majestatem gór.

A rysunkowo? Krótki komiks – całość to raptem 60 plansz – narysowały dwie osoby. Większość to praca Jakuba Rotte. No i nie jest to dobra rzecz. Owszem, gdyby „Wanda” wychodziła w zinach, by można było przymknąć oko i ją „kupić”. Narracja graficzna jeszcze w sumie płynie. Ale forma przedstawiania postaci – a nawet gór – nie idą w parze z fabułą, która próbuje iść w stronę czegoś poważniejszego. Inaczej jest z planszami Zvyrke. Ale to tylko 20 plansz… Autorka bowiem dokończyła zostawiony przez pierwotnego rysownika projekt. To już inna krecha, inne prowadzenie fabuły. I można żałować, że Zvyrke… nie narysowała plansz Jakuba Rotte od początku, traktując, że to storyboard.
autor recenzji:
Mamoń
19.02.2026, 15:10

RECENZENCI

BroosLi
[7]
Charles Monroe
[17]
Chudi_X
[3]
Dariusz Cybulski
[445]
Edward Weaver
[2]
Joan_Johnson
[1]
Mamoń
[1246]
McAgnes
[1]
Modli
[1]
MonimePL
[146]
Percival
[2]
Ronin
[3]
Warlock
[4]
wkp
[2379]
KOMIKSY, MANGI, CZASOPISMA, KSIĄŻKI, ARTBOOKI, FIGURKI, GADŻETY I INNE
Komiksiarnia
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Przypominamy: do czasu uzupełnienia bazy danych obecnej wersji WAKa - informacje o starszych tytułach znajdziecie na łamach jednej z poprzednich wersji:
Old WAK!
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu | Strona działa od 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Start witryny: 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock