POKONAĆ TRAUMY PRZESZŁOŚCI
Joanna Zagner-Kołat nie robi komiksów na błahe tematy. W „Przepisie na zupę dyniową” KLIK opowiadała o wychodzeniu z choroby nowotworowej. Album „W ciszy przeszłości” jest o traumach dziedziczonych przez kobiety z pokolenia na pokolenie.
„Dawno, dawno temu.
Za siedmioma lasami
czy siedmioma górami
żyła sobie królewna,
która właśnie została
wydana za mąż, za królewicza.
I wszyscy bardzo się cieszyli,
bo… Nie mogli się nie cieszyć.”
Zaczyna się jak bajka. Ale słowa „została wydana” i „nie mogli się nie cieszyć” od razu ustawiają tę bajkę. Coś w niej zgrzyta, coś nie pasuje. No bo nie pasuje. Królewna wcale nie jest królewną, królewicz królewiczem a powodów do śmiechu też nie ma. Nie jest to bowiem małżeństwo z miłości. Nie jest to nawet małżeństwo z rozsądku. To małżeństwo z przymusu. A później już idzie „z górki”. Śmierć dziecka, gwałt na córkach, wstyd na całą wieś. Trauma przekazywana z matki na córkę. Z córki na wnuczkę. Błędne koło…
Podobnie jak kolejne kobiece dramaty. Już z czasów wojny,,kiedy trzeba ukryć traumy obozowe. Jak z lat powojennych, kiedy ktokolwiek, kto daje odrobinę ciepła staje się wybrańcem. I wreszcie z czasów PRL, gdy praca nie idzie w parze z rodziną.
Do tego dochodzi jeszcze współczesność. Dopiero nasze pokolenie zaczyna myśleć, zaczyna mówić o mechanizmach, które siedzą w głowach. Mechanizmach z przeszłości, z którymi można walczyć współczesnymi metodami. Tak, Joanna Zagner-Kołat zachęca do rozłożenia się na czynniki pierwsze podczas psychoterapii, by na powrót poskładać. By stać się lżejsą (ale i lżejszym) o zrzucony balast w postaci traum z przeszłości. Traum, które przez dekady trwały, kryły się w ciszy.
„W ciszy przeszłości” – podobnie jak „Przepis na zupę dyniową” to komiks poruszajacy ważny temat. To też komiks eksperymentalny pod względem graficznym. Tradycyjne kadrowanie ustępuje miejsca zakomponowanym grafikom układającym się w narracyjny cykl. Grafikom zróżnicowanym stylistycznie, w zależności od czasu, w którym dzieje się fabuła. Idylliczne szkice przechodzą w wojenną ekspresję. Szare realia PRL przeplatają się z barwnymi postaciami wyjętymi z ówczesnych gazet o modzie. Terapia zaczyna się od traumy i rozpadu, by z każdą kolejną planszą zachodził na niej coraz większy porządek i pojawiał się upragniony spokój.
Komiksem tym Joanna Zagner-Kołat znów porusza czułe struny naszego życia. Znów odsłania mroczne karty ze swojego – tak zakładam – życia. Jest więc w swej opowieści autentyczna. Opowieści artystycznie rozpisanej w najdrobniejszych szczegółach, by grafiką podbijać emocje z warstwy scenariuszowej.
Rzecz, która powinna wyjść poza komiksowo.
P.S. A na dokładkę znów dostajemy przepisy. Tym razem na m.in. chipsy z jarmużu, kaszę jaglaną i herbatę dla zdrowotności. A na deser – zestaw ćwiczeń pozwalających wyrzucić złe myśli.
|
|
autor recenzji:
Mamoń
22.10.2025, 23:14 |