|   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
  |   INFORMACJE   |     SZUKAJ   |     ZALOGUJ SIĘ   |     |  
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Wielkie Archiwum Komiksu

RECENZJA WYBRANEJ POZYCJI

Pillow Man - Mężczyzna naszych marzeń [2025]
Nie masz tej pozycji?!
KUP JĄ W
KOMIKSIARNIA
za 89,99 zł!
tytuł:
Pillow Man - Mężczyzna naszych marzeń
rodzaj pozycji:
scenariusz:
rysunki:
format wydania:
216 x 285 mm
rodzaj papieru:
kredowy
rodzaj oprawy:
twarda
rodzaj druku:
kolor
liczba stron:
224
wydawca polski / rok wydania:
Egmont 2025
wydawca oryginału:
cena:
99,99 zł
podziel się recenzją:
recenzje do pozycji [1]:

MISIO

Pluszak. Misio. Przytulanka. Dokładniej - człowiek do przytulania. A na co dzień po prostu Jean. Bohater komiksu „Pillow Man”. Kim jest? Dlaczego trudni się tym, czym trudni? Zapraszam do poczytania.

Jean to koleś, którzy przez trzy lata nie może znaleźć roboty. Siada mu to na psychę, odbija się na związku z Marianne. W końcu jednak i do niego los się uśmiecha. Znajduje fuchę, gdzie jego wady okazują się być zaletami. Słyszy: „W dzisiejszym świecie korpowilków ma pan same wady. Jest pan uprzejmy, spokojny, pokorny, stabilny, mięciutki, potrafi pan słuchać i nawet muchy nie skrzywdzi. Jednak u Pillow Mana to same zalety. To, kim pan jest i co pan z siebie daje nie ma żadnej ceny”. A daje po prostu możliwość przytulenia się do niego. Oczywiście za kasę. Ale to nie takie przytulanie, jak mogłoby się wydawać. Bez pocałunków, bez seksu. Po prostu przytulanie. Jak do misia. Do pluszaka.

Tylko czy taka fucha spodoba się najbliższej mu osobie? Owszem, można próbować ukryć ją przed Marianne. Ale wiadomo, że trup z szafy wychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Tak też jest i w tym przypadku, gdy Jean wraca z jednej z fuch i zapomina wyjąć z torby regulamin, w którym cała „pillowmanowa” etyka jest szczegółowo opisana. Balonik pęka. Złudzenia, że się nie wyda, ulatują. Ale – paradoksalnie – oczyszcza to atmosferę i daje szansę na wejście w nowy etap związku. Bez spiny.

„Pillow Man” to komiks, za którym stoją Stéphane Grodet (scenariusz) i Theo Calméjane (rysunki). Album ukazuje się w egmontowej linii „Plansze Europy”. I właśnie do kilku innych komiksów mistrzów europejskich mogę go porównać. Fabularnie „siedzi” gdzieś obok szalonych pomysłów jakich nie powstydziłby się Nicolas de Crécy (to ten pan od albumów „Dziadek Leon”, „Super Pan Owoc” czy „Visa tranzytowa”) czy Joann Sfar („Kot rabina”, „Wampir” czy „Klezmerzy”). Rysunkowo zaś można go stawiać obok ligne claire ojca Tintina – pana Herge, fantastycznego Moebiusa oraz zakręconego Christophe’a Blaina. Z ich połączenia wychodzi Man. Pillow Man.

autor recenzji:
Mamoń
24.06.2025, 23:42

RECENZENCI

BroosLi
[7]
Charles Monroe
[17]
Dariusz Cybulski
[445]
Edward Weaver
[2]
Joan_Johnson
[1]
komiksowy.web
[20]
Mamoń
[1263]
McAgnes
[1]
Modli
[1]
MonimePL
[146]
Percival
[2]
Ronin
[3]
Warlock
[4]
wkp
[2379]
KOMIKSY, MANGI, CZASOPISMA, KSIĄŻKI, ARTBOOKI, FIGURKI, GADŻETY I INNE
Komiksiarnia
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Przypominamy: do czasu uzupełnienia bazy danych obecnej wersji WAKa - informacje o starszych tytułach znajdziecie na łamach jednej z poprzednich wersji:
Old WAK!
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu | Strona działa od 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock
Copyright © 1997-2026 WAK - Wielkie Archiwum Komiksu
Start witryny: 21 lipca 1997 | Idea, gfx & code: Warlock