



Na wiadomość o zabójstwie dyrektora Zakładów Chemicznych M-8 w Marianowie, kapitan Żbik przystępuje do śledztwa. Dzięki informacjom zdobytym od sekretarki dyrektora, Żbik trafia do bunkrów w Lisich Grotach. Na terenie bunkrów kapitan Żbik odkrywa melinę bandy trudniącej się sprzedażą kradzionych farb w puszkach nieistniejącej prywatnej wytwórni. Szefem bandy okazał się portier z Zakładów Chemicznych. Zamordował on dyrektora, gdyż ten domyślał się jego roli.


![Kapitan Żbik #4 - Dziękuję, kapitanie (wyd. II) [2015]](graphics/okladki/okl_20150602131342.jpg)





