



...Ale w tamtych czasach na tym właśnie polegało szczęście – można było żyć, nie tłumacząc sobie tego. Życie było takie, jakie było, takie, jakie zawsze było, i chciałem, żeby tak zostało. W Bużumburze, stolicy Burundi, jest rok 1994. Dziesięcioletni Gaby i jego siostrzyczka Ana wiodą beztroskie dzieciństwo z ojcem, Europejczykiem, Francuzem z Jury i afrykańską matką, Rwandyjką, należącą do grupy etnicznej Tutsich. Niewinność nie chroni jednak przed przemocą, która nagle rozpala świat wokół nich. W ich rodzinnym mikroświecie dochodzi do rozstania rodziców. Na zewnątrz szerzy się nienawiść na tle rasowym. Niedaleko, po drugiej stronie granicy, w Rwandzie, za sprawą ekstremistycznych władz Hutu, w ciągu trzech miesięcy miejscowa ludność dokonuje rzezi miliona Tutsich, swoich sąsiadów.. Fala uderzeniowa tego ludobójstwa dociera do Bużumbury. Wojna przestaje być zabawą małych chłopców. Śmierć przechadza się pośród domów i wszyscy pragną jedynie przeżyć. Gaby’ego dręczy jeszcze jedno – co się stało w tym morderczym chaosie z jego matką?


![Moje miejsce [2025]](graphics/okladki/okl_20250509183337.jpg)

