„Mangusty to drapieżne ssaki podobne do łasic. Istnieje około 33 gatunków mangust. Pochodzi z północy Afryki ale dość często spotyka się ją również na Półwyspie Iberyjskim. Mangusty lubią tereny skaliste, ale spotyka się je również w lasach i terenach podmokłych. Ich sierść jest popielata lub brązowa, a u niektórych występują pręgi oraz pierścienie na futrze ogona”. Czytała: Krystyna Czubówna. Taki żarcik ;) – choć cytat jest autentyczny i pochodzi z komiksu „Mangusta”
I właśnie mangusta pojawia się pewnego dnia w ogródku Julii. I sieje w nim solidne spustoszenie. Tak przynajmniej obstawia Julia. Choć żadnej mangusty w nim nie widziała. Zaczyna mimo tego szukać informacji na temat tych zwierząt. Zaczyna zastanawiać się, jak ją dorwać. I pozbyć się raz na zawsze. W sposób radykalny. Fiksuje na jej punkcie na tyle, że mangusta zaczyna pojawiać jej się w najmniej spodziewanym momencie. Choć Julia wcale nie ma pewności, czy to nie zwidy…
Tak naprawdę bowiem i „ogródek”, i „mangusta”, i „spustoszenie” to pewne symbole, które wcale nie dotyczą przestrzeni, ale Julii. „Mangusta” to problemy, z jakimi musi zmierzyć się – walcząc sama ze sobą – Julia. „Ogródek” to głowa, w której problemy te się gnieżdżą. Z nią wiąże się też „spustoszenie”, jakie w juliowym „ogródku” poczyniła „mangusta”. „Mangusta” to bowiem komiks o porządkowaniu własnych spraw – jak kontakty, relacje z najbliższymi, jak układanie w głowie poszczególnych kwestii na odpowiednie półki – własnych, wewnętrznych bałaganów. I Joana Mosi pięknie posługuje się w swoim albumie i przenośnią, i symbolami, i pięknie przekłada je na komiksowe realia.
Realia, które są interesująco narysowane. Portugalska autorka uprościła na planszach co tylko się dało. Proponuje stylistykę, która kojarzy mi się z tym, co w swych pracach proponowali Wilhelm Sasnal i Marcin Maciejowski. Proponuje zaledwie kontury postaci. Symbolicznie nakreślone. Gdy to osoby mniej istotne, pozbawione nawet twarzy. Do tej poruszającej opowieści o ludzkiej głowie do uporządkowania w zupełności to wystarcza.
Mocny strzał. Od Timofa. Taki z zaskoczenia. Warto.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.