RZYĆ W POLSCE
No Doubt „Don’t Speak”. DJ Bobo „Everybody”. Ich Troje „Keine Grenzen”. Tokio Hotel „Schrei”. Varius Manx „Orła cień”. Linking Park „Numb”. O.N.A. „Kiedy powiem sobie dość”. Madonna „La Isla Bonita”. Robert Chojnacki „Budzikom śmierć”. Shaggy „Angeel”. Mr.President „Coco Jumbo”. Nazar „Trąf trąf”…
Co łączy wykonawców i utwory z powyższej wyliczanki? Wiadomo. Wszystko o szlagiery. Wstyd ich nie znać. Ale nie o to tym razem chodzi. Wszystkie one (w tym O.N.A.) – a nawet jeszcze trochę więcej – tworzyć soundtrack do komiksu „Rzyć”, za którym stoi Bolesław Chromry. „Rzyć” - nie mylić z „żyć”. I Chromry – nie mylić z Chrobrym.
Na albumik składa się ponad 20 historii. Poczynając od „Człowieka psa” – przez m.in. „Pogrzeb w Zarytem”, „Gówno”, Omlet z powidłami”, „Big Brother” – po „Pogrzeb w Batowicach” to historie przesiąknięte do cna Polską (no dobra, momentami też Niemcami i Rumunia), Polkami i Polakami oraz polskością. Wyjazd na pogrzeb kończy się komentarzami na temat smrodu w domu prababki. Wypad na wakacje – rozpuszczoną kasetą zespołu Era z hitem „Ameno” (co poprzedził „głośny śmiech Lidki, taki z pełnej pizdy”). Kibicowanie Januszowi Dzięciołowi w „Domu Wielkiego Brata” wyznaniami babci na temat jej małżeństwa. Za spóźnionym odbiorem z przedszkola kryje się próba samobójcza opiekunki. Itd. Itp. A wszystko mieści się w pojemnym haśle „Rzyć” (nie mylić z „żyć”)
Po Polska to jedna, wielka rzyć. To jedna, wielka dupa. A Chromry robi z tej dupy tematy do poszczególnych fabułek. Obserwuje, składa do kupy, Tworzy w sposób podobny jak Janek Koza (m.in. „Erotyczne zwierzenia”, „Polaków uczestnictwo w kulturze – Raport z badań 1996-2012”) i Jakub Topor (m.in. „Dziadostwo”, „Rodacy”). O ile jednak Koza i Topor to rysunkowy odjazd, Chromry jest bardziej elegancki. Bardziej bawiący się plamą, bardziej malarski. Ale to połączenie malarskiego undergroundu z dokonaniami z galerii pokazującej sztukę współczesną.
Dla miłośników socjologicznych obserwacji, pokazanych z komiksowym jajem.
|
|
autor recenzji:
Mamoń
13.12.2025, 22:34 |