Hiszpania z pocztówek to piękny, słoneczny kraj, który szczególnie turystom jawi się jako malownicza kraina szczęśliwości. Lektura serii „Contrapaso” bardzo brutalnie burzy ten obraz, choć akurat wizji T.Valero trudno odmówić malowniczości.
Kolejny komiks opowiadający losy dwóch dziennikarzy: Emilio Sanza, zmęczonego życiem wojownika o prawdę i sprawiedliwość oraz Léona Lenoir, młodego, pełnego zapału do odkrywania tego co ma pozostać ukryte, to wspaniały pokaz sztuki komiksowej. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi snuć intrygi, potrafi kierować na manowce, a potem, niczym uderzeniem w twarz wyprowadza nagle czytelnika ze strefy komfortu.
Muszę przyznać, że ten wstrząs udaje się twórczyni znakomicie. Zaprezentowana historia coraz częściej zahacza też o wątki społeczne, ukazując ówczesne hiszpańskie realia, które były szokujące. Problem mieszkalnictwa czy filmowa cenzura to tylko wierzchołek góry lodowej. Jest tu chwilami bardzo przygnębiająco, ale wydaje się z perspektywy czasu i tego co wiemy z kart historii, że były to dla dużej części społeczeństwa hiszpańskiego trudne czasy, więc taki obraz jest jak najbardziej właściwy.
Jest jednak na szczęście w „Contrapaso” element, który daje czytelnikowi dużo nadziei i ciepła. T.Valero przepięknie ukazała miłość jednego z bohaterów. Spojrzenia, słowa, wspomnienia, wszystkie te większe i mniejsze rzeczy, składające się na uczucie, o którym kochankowie z pewnością nigdy nie zapomną. Oni to wiedzą, czytelnik to wie. Jaka szkoda… choć może jest jeszcze szansa?
Oprawa graficzna, podobnie jak w pierwszym tomie, utrzymana jest na przepięknym poziomie. Myślę, że teraz jest bardziej kolorowo, niż w pierwszym tomie, ale tam gdzie trzeba mrok bierze jednak górę. Można te rysunki podziwiać i cieszyć oko małymi smaczkami, które robią tu mnóstwo wspaniałej roboty.
Jeśli macie ochotę wejść w świat, w którym unosi się bezustannie woń chandlerowskiego kryminału, to już wiecie, gdzie kierować swe kroki. A mnie nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać na zakończenie trylogii. A Wy czekacie?
|
autor recenzji:
komiksowy.web
02.03.2026, 15:33 |