„Nie jesteśmy pierwszym pokoleniem Ukraińców, które umiera z powodu niesprawiedliwości”
To słowa jednej z postaci sportretowanych na planszach komiksu „Krótka historia długiej wojny”. Komiksu, który traktuje o próbach wymazywania przez Rosję i Ukrainy, i Ukraińców. Tak obecnie, jak i w przeszłości. „Krótka historia długiej wojny” to komiks stworzony w środku obecnej wojny. Przez Ukraińców, dla których wojna stała się – niestety – codziennością.
Od codzienności zaczyna się ten komiks. Od ataku na Kijów i prób znalezienia bezpiecznego miejsca, by po prostu schować się, uciec od śmierci. To punkt wyjścia do opowieści i o współczesnych Ukraińcach, którzy muszą zmagać się z agresorem, i ich przodkach, którzy też stawiali czoła nawale ze wschodu. Np. w latach 30. XX wieku, kiedy Ukraina doświadcza wielkiego głodu, rozkułaczania, represji związanych z wywózkami na Syberię i do Kazachstanu a także radzieckiego etapu w historii. Później skaczemy jeszcze bardziej w przeszłość. Do Rusi Kijowskiej, z której Rosja próbuje od lat wymazywać „Kijowską”, podając własną wersję historii. Do Siczy Zaporoskiej i Kozaków z Bohdanem Chmielnickim i Iwanem Mazepą. Do wojującego z ukraińskością Piotra Wałujewa, który twierdzi, że języka ukraińskiego nie ma, nie było i być nie może.
Mamy też szerzej pokazane dzieje już nam bliższe. W komiksie nie może zabraknąć pomarańczowej Rewolucji, jaka narodziła się w 2004 roku i kolejnych etapów walki Ukraińców i Ukrainy o to, by Rosja nie położyła na niej swej łapy, czyli Euromajdanu i Rewolucji Godności. Wreszcie wejścia „zielonych ludzików” na Krym, ataku na Donbas, powstania pseudorepublik ludowych w Doniecku i Ługańsku no i pełnoskalowej agresji putinowskiej Rosji od 24 lutego 2022 roku. I w tym kontekście - przejścia przez wieki - tytuł komiksu, w którym pojawia się „długa wojna”, wszystko wyjaśnia.
„Krótka historia długiej wojny” to komiks stworzony przez Ukraińców. Ma być jednak nie tylko dla Ukraińców. Mariam Najem (scenariusz), Julia Wus i Iwan Kypibida (rysunki) stworzyli krótki przewodnik po agresywnych postawach Rosji wobec Ukrainy na przestrzeni wieków. Scenariuszowo poszczególne skoki w czasie poustawiane są między kolejnymi obrazkami ze współczesnego nam Kijowa. Dzieją się na zasadzie rozszerzania pojęć (jak ludobójstwo), opowieści zasłyszanych w schronach (jak ta o Kozakach) i rozmów (jak ta o podejściu do języka i tożsamości).
Ciekawie jest w warstwie graficznej. Mamy czarno-biało-pomarańczowe plansze (pomarańczowy nam, współczesnym, kojarzy się jednoznacznie z walczącymi o prawa Ukrainkami i Ukraińcami). Współczesność jest ołówkowo niepewna. Czasy Rusi Kijowskiej wyglądają jak z dawnych ksiąg. Komunizm jest nakreślony jak propagandowe plakaty. Rewolucje - Pomarańczowa i Godności – z iście reporterskim sznytem.
Dzięki temu komiks – choć naładowany wiadomościami, historią i współczesnością – daleki jest od trudnej do strawienia, „suchej” pozycji. To raczej publikacja porządkująca najważniejsze wiadomości, z artystycznym podejściem do strony graficznej.
Слава Україні! Героям слава!
|
|
autor recenzji:
Mamoń
10.10.2025, 10:48 |