„Pireus na nas czeka”
Panoramiks
„Kto to jest Pireus?”
Obeliks
Kierunek Pireus obiera galijska ekipa z małej wioski otoczonej obozami Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium. Ekipa, która postanawia na krótką chwilę uznać się za Rzymian. Po co? Otóż po to, by wystartować w igrzyskach olimpijskich. Stąd Pireus, stąd Ateny, ale przede wszystkim Olimpia, gdzie na zawody zjeżdżają przedstawiciele antycznego świata.
Rene Goscinny tym samym znajduje kolejny pretekst, by Asteriksa i Obeliksa – a przy okazji też całą męską część galijskiej wioski – wysłać w kolejną podróż. Grecja ze swoimi bogami, przyciągającymi turystów cudami, które w przyszłości zostaną słynnymi zabytkowymi ruinami, przywarami na temat społeczeństwa to przecież samograj. A jeśli do Grecji dorzucimy jeszcze igrzyska, mamy samograj podwójny. A jeśli dorzucimy do tego jeszcze pełną niespodzianek (niekoniecznie chcianych) podróż, kultowych piratów, rzecz jasna Rzymian, trochę żartów z grzybów oraz kociołków - jak ten, do którego Obeliks wpadł, gdy był mały – i magicznego napoju, robi się jeszcze ciekawiej. Tylko jak tu wygrać, jeśli magiczny napój jest środkiem dopingowym? Wiadomiks! Fortelem. I tak się też staje…
„Asteriks na igrzyskach olimpijskich” – bo o tym komiksie z serii o Galach mowa – to kolejny dowód na to, jak genialnym wymyślaczem przygód był Rene Goscinny. Jak sprawnie potrafił nanizać na sznureczek koraliki, z których powstawała opowieść… Choć w sumie ciągle jeszcze też działa tu efekt świeżości. Ten tom jest dopiero dwunastym z kolei asteriksowym tomem. Ciągle łatwo więc w scenariusze wstawiać nowe gagi, nowe pomysły, jednocześnie bawiąc się już też konwencją i puszczając oko do czytelnika. Zadanie Alberta Uderzo jest prostsze. Ma po prostu narysować kolejny album tak, by czytelnik serii nie czuł, że odwala fuchę. A że nie odwala, to trudno go ganić.
W dodatkach tym razem mamy opowieści o starożytnych igrzyskach olimpijskich, ale też nawiązania do sytuacji francuskich sportowców w roku 1968 (wtedy odbywały się kolejne, nowożytne igrzyska letnie – w Meksyku – oraz zimowe –w Grenoble), materiał na temat typów Greków ale też obecności Asteriksa na Wyspach Brytyjskich.
Full wypas. Jak to zwykle w tej edycji.
|
|
autor recenzji:
Mamoń
22.06.2025, 23:43 |