Staram się nie być komiksowym snobem. Nie ma gatunku, którego nie lubię z założenia. Komiksy superbohaterskie też sobie cenię. Takie, które wnoszą coś nowego do gatunku, które są na swój sposób odkrywcze. Doceniam też średniaki, produkcje solidne, które ze znanych elementów potrafią stworzyć coś na tyle interesującego, aby przyciągnąć uwagę czytelnika. Niestety, czym więcej czytam komiksów ze stajni Top Cow, tym mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że ich produkty nie przyniosły zbyt dużo dobrego dla tej gałęzi komiksowego gatunku.
„Hunter-Killer” najprościej rzecz ujmując to wariacja na temat dobrze nam znanych mutantów spod szyldu X-Men. Czytając ten komiks odnosiłem nieodparte wrażenie, że jest on po prostu kolejną wersją historii o nadistotach, które żyją wśród nas, szaraków. Może komiksowi decydenci zza oceanu wpadli na pomysł, że chcą rozszerzyć swoje komiksowe uniwersum o kolejny klon X-Menów. Oczywiście, nikt nie broni tworzenia nowych historii o takiej tematyce, rynek sam to weryfikuje. Ale, na Boga, niech to będzie coś nowego, coś oryginalnego, coś co zelektryzuje czytelnika. Tutaj niestety tego nie dostałem. Komiks Waida jest po prostu średnią produkcją rozrywkową, która ma przyciągnąć czytelnika chyba tylko atrakcyjną szatą graficzną. Ale nawet w tej materii nie udało się twórcy wyjść poza pewną sztampę.
Najlepszym co nas w tym albumie spotyka to jakość wydania i materiały dodatkowe. Studio Lain po raz kolejny udowadnia, że ich sposób wydawania amerykańskich komiksów jest niedościgniony. Pozytywne wrażenia estetyczne są tu gwarantowane. A wszyscy, których ta historia zainteresuje, mają jeszcze na deser całkiem sporo atrakcyjnych materiałów dodatkowych, które wzbogacają doznania z lektury.
Cóż, ja odbiłem się od tego komiksu. Ale jeśli macie nieodpartą ochotę na niewyszukaną superbohaterską rozrywkę, a do tego jeszcze cenicie charakterystyczny styl graficzny Silvestriego, powinniście bawić się dobrze. I nie ma się co wstydzić. Subiektywne doznania są najważniejsze.
|
autor recenzji:
komiksowy.web
08.10.2025, 14:31 |