ALE GŁUPI CI LEGIONIŚCI
Legionistami 1. Centurii 2. Manipułu 3. Kohorty 1. Legionu zostają w tym odcinku Asterix i Obelix. Zaciągają się do rzymskiej armii, by z opresji wyciągnąć jednego ze swoich. Tragikomiksa. Ukochanego Falbali.
Dziewczyny, w której zadurza się nasz Obelix. I w przypływie uniesień – oczywiście nieodwzajemnionych – obiecuje obiektowi swych westchnień pomóc w odzyskaniu ukochanego. Wspomnianego Tragikomiksa, który z pięknej Galii zostaje wywieziony za morze Śródziemne, na kontynent afrykański. Nasi Galowie – nie bacząc na nic – zaciągają się i wkrótce z wesołą ekipą, w której są Egipcjanin, Grek, Bryt, Belg czy Got ruszają w drogę. Psując przy okazji nerwy kilku wyżej czy niżej postawionym Rzymianom. Również samemu Juliuszowi Cezarowi.
„Asterix legionista” to kolejny, mistrzowski tom napisany przez Renego Goscinnego. Tym razem nawiązuje – o czym możemy poczytać w dodatkach – do poboru, z jakim mierzyli się młodzi Francuzi. Oczywiście Goscinny pokazuje pobór z czasów gdy cała Galia – a nawet znacznie większa część Europy i kawałek Afryki - była podbita przez Rzymian. W dodatkach mamy też dokładnie rozłożone na czynniki pierwsze jego patenty z tej fabuły, fragmenty scenariusza, trochę rysunków Alberta Uderzo i dalszy ciąg historii o wydawaniu Asterixie na świecie.
W kwestii Asterixa nic się nie zmienia. Dalej polecam. I za komiks, i za dodatki.
|
|
autor recenzji:
Mamoń
15.05.2025, 22:48 |