Tom 1 „Eskadry Narwańców” to wydanie zbiorcze zawierające 3 tomy historii o losach trójki amerykańskich pilotów walczących na Pacyfiku podczas II Wojny Światowej w oddziale pn. „Czarne Owce”. Nie jest to może opowieść porywająca swym rozmachem czy klimatem, ale mimo wszystko bawiłem się przy niej dobrze. Fajnym smaczkiem jest fakt, że niektóre informacje sprytnie wplecione w treść, wzbogacają wiedzę czytelnika związaną z wówczas stosowaną taktyką walki powietrznej.
Poza tymi nadzwyczaj ciekawymi fragmentami autor pokusił się również o ukazanie problemów lotników związanych z codziennym funkcjonowaniem w koszarach. I choć może nie jest to napisane w sposób, który potrafiłby wstrząsnąć czytelnikiem, to jednak chwała mu za podjęcie tego równie interesującego, jak walki powietrzne, tematu.
Oczywiście, tak jak to jest przyjęte w tym specyficznym gatunku komiksowym, najważniejszym elementem staje się oprawa graficzna i jak najwierniejsze zobrazowanie maszyn bojowych panujących w przestworzach. Czym dalej w las, czym historia bardziej się rozwija, tym więcej radości dla oczu czytelnika. Wiele plansz robi tu bardzo dobre wrażenie i ogląda się ten komiks, szczególnie od tomu 2, z wielką satysfakcją. Pewnie, że można by trochę pomarudzić na sposób ukazania ludzkich bohaterów, ale są to doprawdy nieistotne szczegóły. Uwierzcie mi: widok F4 Corsaira w amerykańskim malowaniu morskim na tle nieba jest na stronach tego komiksu niezapomniany i budzi uczucie podziwu oraz zazdrości w umyśle każdego fana lotnictwa.
„Eskadra Narwańców” to opowieść skierowana zdecydowanie do fanów militariów i historii konfliktów zbrojnych, ale myślę, że jest na tyle lekko napisana, że również miłośnik tytułów przygodowych będzie się bardzo dobrze bawił przy lekturze, a przy okazji poszerzy swoją wiedzę historyczną.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.