Staraniem Przemysława J. Olszewskiego i jego Fundacji Animacja podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa 3, 4 i 5 kwietnia 2025 r., można było nabyć siódmą część komiksowego serialu pt. Praga gada! Jak prezentuje się ta bardzo unikatowa publikacja, a dotycząca wyłącznie historii warszawskiej Pragi? Oraz dlaczego jest taka wyjątkowa? Chcesz poznać szczegóły? Zapraszam do lektury.
Przemysława J. Olszewski, to swoista samodzielna instytucja kulturotwórcza. Jego działania mające na celu przybliżenia wyjątkowego dziedzictwa warszawskiej Pragi, stały się inspiracją do podobnych kroków, dla wielu innych miejsc i instytucji w nich działających, na terenie naszego pięknego kraju.
Projekt Praga Gada polega miedzy innymi na rejestracji rozmów z seniorami z warszawskiej Pragi i przeniesienie ich w ramy naszego medium.
Od 2010 roku wolontariusze i pracownicy Fundacji niestrudzenie przemierzają prawobrzeżną Warszawę w poszukiwaniu nietuzinkowych wspomnień, by potem zamieścić je w Archiwum Historii Mówionej inaczej "Praga Gada" dostępnej do odsłuchania, lub obejrzenia na stronie www.PragaGada.pl. Geneza powstania tej wyjątkowej serii komiksowej jest bardzo nietypowa. Narodziła się w głowie Przemysława J. Olszewskiego antropologa kultury, szefa fundacji, uzdolnionego rysownika, człowieka renesansu, z wizją jak zatrzymać dla przyszłych pokoleń odchodzący czas najbardziej urokliwego miejsca naszej Stolicy. Z pośród mnóstwa godzin zarejestrowanych rozmów z praskimi seniorami wybierał te, które stanowiły zamknięte fabularnie epizody z życia mieszkańców prawobrzeżnej Warszawy.
Nie inaczej jest i tym, razem. Jednakże!
Jednakże, tym razem swoistym mentorem i seniorem, scenarzystą i rysownikiem stał się Przemysław J. Olszewski. Stał się sam sobie sterem i okrętem.
Można rzecz śmiało, a tym bardziej napisać, iż z tego wszystkiego powstała rzecz, tak nietuzinkowa, oryginalna, życiowo mądra, edukacyjna i przestrzegająca przez złem, ba nawet ostrzegająca przed zagrożeniami czyhającymi na seniorów. Iż nie sposób inaczej napisać, iż mamy do czynienia z albumem genialnym! Pod każdym względem genialnym! Nie da się go, do czegokolwiek porównać i zaszufladkować.
Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Jeśli jednak miałbym go do czegoś porównać, do jakiegoś albumu wydanego w naszym pięknym kraju, to w sensie kreacji i oddania ducha opowieści. W tym wariancie porównałbym do Melindy, wydanej przez Artura Wabika z krakowskiego Atroposa.
Fabularnie to historia drogi oraz *odjechany* przewodnik miejski, a graficznie to crossover książki reportażowej i komiksu, a na pewno książki obrazkowej i albumu fotograficznego.
Fabularnie, to mamy tu do czynienia z opowieścią drogi, w której tytułowy duszek Farmazon, taki *komiksowo narysowany* Praski dobry duszek, staje się narratorem i głównym bohaterem tej opowieści.
Ten komiksowy duszek podażą po zakamarkach i uliczkach oraz po podwórkach Praskich kamieniczek. Zagubia się w nich, a w tle i co rusz pojawiają się bohaterowie znani z legend Praskich. Bohaterowie na Pradze popularni, komiksiarzom dobrze znani, np., z poprzednich albumów z serii Praga Gada. Nie zabrakło tu całej plejady chojraków z miejskich legend, dajmy na to z Florianem na czele. Zaś w tle przewijają się klimatyczne i kultowe miejskie struktury! Np. Bazar Różyca, a zaraz potem figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem (Praska Madonna) z 1908 r. u zbiegu ulic Ząbkowskiej i Korsaka.
Pozwalając sobie na prywatę. W historii znalazło się także miejsce, na podwórko przy ulicy Ząbkowskiej, na którym to zorganizowałem Komixturę czyli: Sens Nonsensu z Komiksem na Pradze.
Co się tyczy grafiki. Grafiki, a właściwie miksu oprawy oraz fotografii. Jak zwał, tak nazwał. Cytując Praską gwarę! Nie ma lypy. Oprawa to taki miks teł zbudowanych najczęściej z czarnobiałych fotografii, plus kolarzy fotografii i specjalistycznej grafiki, a bywa niejednokrotnie uzupełnionych komiksową wstawką. Tymczasem, na wszystkich planszach jedną i stałą wartością jest główny bohater. On wnosi w tym wszystkim cząstkę komiksowości.
Warto także wspomnieć, iż wszystko to zostało wykonane na najwyższym światowym poziomie. Zaczynając od sposobu wydania. Albowiem zwraca uwagę ciekawa okładka (wykonana przez Przemysława J. Olszewskiego), dodam ubrana w twardą oprawę z grubego kartonu, do tego ciekawy kwadratowy format (nowy format, inny w porównaniu z poprzednimi tomami) rzuca się w oczy! Nie dość tego idealnie w najdrobniejszych szczegółach dopracowany DTP, to stempel jakości wykonania! Wewnątrz znajdziesz także potężny tekst naukowy, plus uzupełniając wszystko ubrano w klimatyczne czcionki. To w kwestii jak dobrze wykonano DTP. Wszystko to pokazuje maksymalne dopracowanie całości!
Podsumowując! Warszawska Praga od lat pięknieje w oczach. Jest zakątkiem niezwykłym na mapie Stolicy i od zawsze zachowuje swój niepowtarzalny klimat. Tutaj bije serce artystyczne tej metropolii, ale także w tej części miasta mieszkają zwykłe, ale bardzo niezwykle osoby.
Fundacja Animacja obrała sobie za cel propagowanie potencjału tego miejsca, ale także potencjału oraz kompetencji kulturowych, jakie posiadają osoby dojrzałe i próby maksymalnego ocalenie od zapomnienia barwnych historii z ich życia.
Ostatecznie, oceniając niniejszą odsłonę Praga gada, to i tym razem pierwszorzędnie promuje to miejsce i tutejszy folklor.
Niestety. Folklor, który z każdym rokiem powoli zanika.
Oceniana tu publikacja to swoiste dzieło sztuki, które polecam każdej wrażliwej artystycznie osobie. Polecam wszystkim, którzy chcą mieć w swoich zbiorach coś oryginalnego!
Sztuka Komiksu ma różne oblicza. A takie oblicze, bardzo nieklasyczne prezentuje nam najnowsza odsłona Pragi Gada. Choć tytuł ten wyrywa się z każdej możliwej kwalifikacji, to wyróżnia się ponadprzeciętność!
Powstała rzecz, tak nietuzinkowa, oryginalna, życiowo mądra, edukacyjna, promująca region, a będąca jeszcze przewodnikiem po warszawskiej Pradze. Przemysław J. Olszewski spisał się na medal! Nie inaczej niniejszym dziełkiem złożył piękny hołd ukochanej dzielnicy, będącej duszą naszej Stolicy.
Zdecydowanie polecam!
P.S. Po przemyśleniu i w gwoli ścisłości. Czego mi brakuje w tej publikacji? Mapy! Brakuje mi mapy! Oddzielnie wydrukowanej w tym samym anturażu, co niniejszy fotokomiks, takiej składanej mapy z warszawskiej Pragi, w formacie np. A0, a na niej co rusz miniaturki z miejscami ze zdjęć i z grafik z albumu. Idealnie, by uzupełniała całość.
|
|
autor recenzji:
Dariusz Cybulski
10.07.2025, 12:00 |